Jego prawdziwe nazwisko to Farrokh Bulsara. Brytyjski muzyk, autor tekstów i kompozytor. Charyzmatyczny wokalista w legendarnym zespole Queen.
Zafascynowany baletem i operą. W 2005 roku uznany najlepszym męskim
głosem w historii muzyki rozrywkowej.
Jeden z najlepszych frontmanów wszech czasów. Mając siedemnaście lat – razem z rodzicami i młodszą siostrą Kashmirą
musiał wyemigrować z wyspy z powodu rewolucji, jaka wybuchła tam w 1964
roku. Przenieśli się wtedy do Wielkiej Brytanii. Spotkał tam między innymi Tima Staffela, wokalistę grupy Smile, a poprzez niego – również Briana May’a i Rogera Taylora,
będących wtedy członkami tej formacji. Pięć lat później obronił dyplom z
projektowania i grafiki. Równocześnie, by zdobyć środki na swoje
utrzymanie, razem z Taylorem
pracował w sklepie z używaną odzieżą w londyńskim Kensington Market.
Bulsara bardzo polubił muzyków, bywał na ich koncertach i podczas prób.
Okazało się też, że ma kilka ciekawych pomysłów na urozmaicenie nie
tylko repertuaru zespołu, ale również jego scenicznego wizerunku. W tym
czasie postanowił spróbować swoich sił we własnym zespole – Ibex, który
niedługo potem zmienił swoją nazwę na Wreckage. Na początku 1970 roku dołączył do formacji Sour Milk Sea, która dwa miesiące później już nie istniała. W tym czasie ze Smile odszedł Staffel. Byłą to więc wymarzona okazja, by
nareszcie móc rozwinąć skrzydła razem z zaprzyjaźnionymi muzykami.
Bulsara przekonał pozostałą dwójkę, że warto kontynuować granie, tylko
pod innym szyldem oraz po częściowej zmianie repertuaru.
Queen
swój pierwszy sukces odniosła wraz z wydaniem w listopadzie 1974 roku
utworu „Killer Queen”, pochodzącego z płyty „Sheer Heart Attack”. W
październiku następnego roku do sklepów trafił singiel „Bohemian
Rhapsody”, autorstwa Mercury’ego, który uczynił z grupy prawdziwą
gwiazdę. Pod wieloma względami jego niezwykła osobowość, także ta sceniczna –
pozwoliła grupie zapisać na swoim koncie wyjątkowe koncerty – dwudniowy
na Stadionie Wembley, jedyny za Żelazną Kurtyną – na węgierskim
Népstadionie oraz rekordowe pod względem ilości widzów – w
brazylijskim São Paulo i angielskim Knebworth. Oczywiście
na tą magię sceniczną składało się wiele rzeczy – nie tylko utwory,
wykonywane z zmienionych wersjach, niż tych, znanych z płyt, muzyczne
popisy członków zespołu, ale przede wszystkim niezwykły kontakt z
fanami, jaki potrafił nawiązać Freddie. W 1987 roku u artysty zdiagnozowano AIDS. Ostatni raz wokalista pojawił
się publicznie na planie teledysku "These Are The Days Of Our Lives", w
maju 1991 roku. 23 listopada tego samego roku, po konsultacji z
menedżerem Jimem Beachem, Mercury wydał oficjalne oświadczenie, w którym
potwierdził spekulacje o swojej chorobie. 24 godziny później zmarł.
Istnieją przypuszczenia, że jego prochy zostały rozrzucone nad Jeziorem
Genewskim, choć informacja ta nie została potwierdzona przez jego
bliskich.
Stereotyp gwiazdy rocka grającej brutalną muzykę, ubranej na czarno, w długich włosach, a do tego nadużywającej narkotyków i alkoholu kształtował się od lat 70-tych tak zwanych ,,Złotych Czasów Rocka''. A tak naprawdę wszystko zależy od człowieka. Mogą to być ludzie spokojni, którzy po prostu lubią trochę mocniejszą muzykę. Oczywiście w świecie rocka nie brakuje osób, które nadużywają różnego rodzaju używek takich jak narkotyki czy alkohol, lecz gwiazdy popu i innych gatunków też równie często mają z tym problem. Kolejny stereotyp mówi, że rock to tylko brutalna muzyka, a przecież jest wiele pięknych i delikatnych, rockowych ballad. Często artyści na scenie mają brutalny makijaż albo specyficzne rekwizyty, a to tylko po to by stworzyć sobie odpowiadający im image na scenie, co daje niesamowity efekt wizualny. Ma to służyć przede wszystkim dobrej zabawie. To, że na scenie wyglądają dosyć obcesowo lub wulgarnie nie znaczy, że po za sceną są tacy sami. Przecież wielu z nich jest w życiu codziennym kochającymi ojcami i mężami. Dla gwiazd rocka sława i szacunek jest ważniejsze niż pieniądze, które często są priorytetem dla gwiazd popu. Stereotypem nie mającym potwierdzenia jest to, że rockowcy i metalowcy nie śpiewają tylko ,,drą ryja'' dlatego często rock i metal nazywane są ,,szatańską muzyką'', co nie jest prawdą, bo większość piosenek rockowych zawiera jakiś nawet jeśli głęboko ukryty - przekaz. Często myśli się też, że tzw. metale czyli osoby słuchające metalu i rocka to osoby zdemoralizowane, wyznające szatana i odprawiające dziwne obrzędy, co nie jest prawdą. Nawet spokojnie i niepozorne osoby mogą lubić mocną muzykę i to wcale nie jest nic złego.
Ten gatunek muzyki wykształcił się w latach sześćdziesiątych. Nazwa pochodzi od psychodelików, czyli od środków, które w tamtych latach młodzi ludzie bardzo często zażywali. Związany był on przede wszystkim z ruchem hipisowskim. Rock psychodeliczny miał być głównym artystycznym wyrazem ich ideologii oraz przekonań.
Pink Floyd
Vanilla Fudge
Rock psychodeliczny przyczynił się jednocześnie do powstania takich gatunków muzyki rockowej jak hard rock, rock progresywny czy nawet heavy metal. pierwotnie wywodził się on z tradycyjnego rock and rolla oraz bluesa. Ten gatunek jest jedną z najbardziej zagmatwanych odmian rocka. Jest on bowiem bardzo chaotyczny. Psychodeliczny rock charakteryzował się odejściem od tradycyjnej czterotaktowej struktury rock and rolla na rzecz swobodnych form muzycznych. Pionierami psychodelicznego rocka byli Janis Joplin, The Doors, Vanilla Fudge, Great Society, Byrds i Grateful Dead, jednak najbardziej znanymi przedstawicielami są zespoły takie jak Pink Floyd czy The Beatels. Rock psychodeliczny jest jak widać naprawdę wspaniałym gatunkiem
muzycznym i musi być w końcu doceniany przez krytyków – niestety rzadko
tak bywa.
Urodziła się 19 stycznia 1943 w Port Arthur w Teksasie.Amerykańska piosenkarka rockowa, soulowa i bluesowa często wiązana z pojęciem psychodelicznego rocka. Chociaż jej kariera trwała zaledwie kilka lat przeszła do legendy. W 2004 roku magazyn Rolling Stone umieścił Ją na 46. miejscu w rankingu 100 Największych Artystów Wszech Czasów. W 1960 roku ukończyła
szkołę średnią (Thomas Jefferson High School) i zgodnie z życzeniem matki
rozpoczęła naukę w Lamar College, ale po roku stwierdziła, że taka droga życia
jej nie odpowiada i wyjechała do Los Angeles. Latem 1962 roku wróciła do
domu. Zaczęła wtedy publicznie śpiewać i realizować pierwsze nagrania. Joplin karierę rozpoczęła występami w klubach. W 1966 dołączyła jako wokalistka do mało znanego zespołu bluesrockowego Big Brother & the Holding Company i jak się okazało, był to początek jej
wielkiej kariery.
Jej przeboje takie jak ,,Piece of my heart'' weszły na zawsze do kanonu rocka. Janis związana była z ruchem hipisowskim. Krótkie lata jej kariery wypełnione były alkoholowymi, narkotycznymi i
obyczajowymi ekscesami, przeplatanymi kuracjami odwykowymi. Zmarła 4 października 1970 na krótko przed wydaniem swojej płyty ,,Pearl '' w hotelu Landmark. Przyczyną zgonu było ostre zatrucie heroinowo-morfinowe w wyniku wstrzyknięcia nadmiernej dawki. Ciało Janis Joplin poddano kremacji, a prochy zostały rozsypane w Kalifornii nad Oceanem Spokojnym.
Ciekawostki o Janis Joplin:
W
miejsce zburzonego domu Janis chciano stworzyć ogród medytacji, gdzie
przybywający fani mogliby usiąść pod drzewem i w spokoju oddać cześć zmarłej,
Dzieciom w Port Arthur (tam gdzie wychowała się Janis)
mówi się, że aby zobaczyć ducha Janis Joplin, trzeba pójść do ciemnego
pokoju, trzy razy powiedzieć 'marihuana', obrócić się - a ujrzy się Ją,
Jej matka była bardzo religijna. Udzielała sie w kościele,
Janis
miała talent plastyczny. Malowała obrazy i sprzedawała je! Jej dzieła często
wisiały na ścianach barów,
Janis po raz ostatni wystąpiła publicznie w Goodhue Hotel w Port Arthur