niedziela, 3 marca 2013

Śmierć Kurta Cobaina - co się naprawdę zdażyło?

5 kwietnia 1994 roku - data ta pozostanie zapamiętana na zawsze przez fanów Nirvany na całym świecie. Tego dnia odeszła najbardziej czczona postać rockowa lat 90-tych. Według oficjalnych informacji Kurt sam odebrał sobie życie strzelając sobie w głowę, jednak wokół Jego śmierci do dziś krąży wiele kontrowersji. Co się zdarzyło naprawdę? Tego być może nie dowiemy się nigdy.


Kurt był bożyszczem tłumów, człowiekiem legendą, lecz nie poradził sobie z ciężarem sławy. Szybko stwierdzono samobójstwo jednak o wiele za szybko. Wiele osób próbowało udowodnić, że nie było to samobójstwo a za Jego śmierć odpowiedzialna może być Jego żona - Courtney Love. Zacznijmy od tego co się zdarzyło. Cobain opuścił Centrum Odwykowe 1 kwietnia 1994 i od tamtej pory uznany był za zaginionego, cztery dni później już nie żył. Czy możliwe, że było to morderstwo? Uważam, że tak. Po pierwsze Courtney miała powód by zabić swojego męża, ponieważ stała przed obliczem rozwodu, jednak nie twierdzę, że to Courtney zabiła Kurta. Jednak możliwe jest, że było to morderstwo. Po pierwsze Cobain miał w swojej krwi taką dawkę narkotyku, że nie byłby w stanie podnieść pistoletu. Po drugie ktoś używał Jego karty kredytowej, jednak zaprzestał używania jej gdy znaleziono ciało. Po trzecie broń zakupił w celu samoobrony. List, który oznaczono mianem listu pożegnalnego nie był adresowany do Courtney i Jego córki - Frances tylko do fanów, którym mówił, że odchodzi z branży muzycznej, a ostatnie zdania listu zostały sfałszowane. Ponadto Courtney posiada jeszcze jeden list, znaleziony przy ciele Cobaina i nie chce go ujawnić. Nasuwa się oczywiste pytanie - dlaczego Kurt po wstrzyknięciu sobie śmiertelnej dawki heroiny po prostu nie zasnął spokojnym snem i zostawił swoją córkę z tak strasznymi wspomnieniami?  Jak Cobain podniósł pistolet skoro od razu straciłby przytomność po takiej dawce narkotyku? Jeżeli uważnie przyjrzymy się tej sprawie możemy zobaczyć wiele niejasności. Wiele osób jest pewnych tego, że było to morderstwo jednak kto za nim stoi? Tego prawdopodobnie nie dowiemy się nigdy.

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz