sobota, 2 marca 2013

Urodziny Jona Bon Joviego

Dzisiaj 51 urodziny obchodzi lider zespołu Bon Jovi - Jon Bon Jovi.



Jego pierwsza pasja, muzyka, towarzyszyła mu praktycznie przez całe życie. W wieku 13 lat założył swój pierwszy zespół, a w 1983 roku stanął na czele grupy rockowej Bon Jovi, której popularność sięga daleko poza granice Ameryki. Sławę tę zawdzięcza w niemałej części urodzie wokalisty: blond włosom, niebieskim oczom i zabójczemu uśmiechowi. W latach 90. ta seksowna gwiazda rockowa postanowiła spróbować sił w aktorstwie, które stało się jej drugą miłością.

Artysta cały czas pracował nad własnym materiałem. Wśród piosenek, które przygotował była "Runaway". Wysłał demo do wytwórni Atlantic i Mercury, żadna jednak nie wyraziła zainteresowania. Zainteresowana była natomiast rockowa stacja radiowa z Nowego Jorku, która zaczęła regularnie emitować utwór. Numer stał się lokalnym hitem, co nakłoniło Mercury Records do zmiany zdania. W ten sposób, w 1993 roku Jon podpisał kontrakt wydawniczy. Skrzyknąwszy znajomych muzyków - Richiego Samborę, Davida Bryana, Tico Torresa i Aleca Johna Sucha powołał do życia zespół, który ochrzczono Bon Jovi. 

  W latach 90-tych próbował sił jako wokalista solowy. Wielki sukces singla "Blaze Of Glory" wywindował Jona jako solowego artystę na szczyt. Pokazał, że ma talent i bez zespołu także potrafi osiągnąć sukces. Tego sukcesu jednak nie potrafił udźwignąć i w efekcie Jon próbował popełnić samobójstwo, wyskakując z samochodu. Został uratowany w ostatniej chwili przez żonę. Potem uporządkował swoje sprawy i przystąpił do nagrywania nowej płyty z zespołe o tytule Keep The Faith. Na okładce tego albumu widzimy pięć dłoni nałożonych na siebie. Ma to sugerować powrót braterstwa w zespole.

 Choć Jon Bon Jovi jest bez wątpienia gwiazdą rocka, mocno odstaje od stereotypu. Nie tylko stroni od kobiet (poza żoną), ale i nie sięga po narkotyki. A co trzyma go w muzycznym biznesie ponad ćwierć wieku? - Potrzeba dążenia do bycia lepszym, niż byłem wczoraj - wyjaśnił dziennikarce "Daily Telegraph". - Nie robię tego dla pieniędzy, sławy, czy chwały. Robię to ponieważ, gdy piszesz piosenkę jesteś bliżej nieśmiertelności niż kiedykolwiek, a kiedy widzisz reakcję publiczności to jest magia.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz