sobota, 9 marca 2013

Rozpad legendarnego Guns N'Roses

Cofnijmy się jednak kilka lat wstecz, do roku 1993. Właśnie kończyła się trasa koncertowa "Use Your Illusion" i pojawiły się pierwsze zawirowania w nienaruszonym dotąd układzie, jakim był zespół. Rose zaczął coraz mniej płacić członkom zespołu, co stało się powodem ich frustracji. Wtedy z zespołu odszedł Izzy Stradlin. Pozostali artyści nie mogli pogodzić się z tym, że Axl podąża w stronę epickich utworów smyczkowych, a odchodzi od prawdziwego rocka. Rose przechodził dodatkowo w tym czasie trudny okres związany z ciągłymi rozprawami w sądzie, a do tego czuł się bezsilny w obliczu rosnącej popularności konkurencji czyli Nirvany z Cobainem na czele. 

Następnie zespół udał się do studia aby nagrać nową płytę, której premierę zaplanowano na koniec 1993 roku. Niemal od samego początku muzykom w studiu towarzyszyły kłótnie i konflikty. Pozostałym członkom formacji nie podobały się nowe pomysły muzyczne Axla i brak umiejętności pójścia na kompromis. Wiadomo było, że Rose jest z natury bardzo trudnym człowiekiem. Później Slash w jednym z wywiadów skomentował sprawę jasno: "To zaczęło przypominać dyktaturę. Nie poświęcaliśmy za dużo czasu na wymianę pomysłów. Axl zwyczajnie siedział i obserwował nas jak gramy.'' 

Axl Rose
Clarke zbuntował się jako pierwszy i w konsekwencji został wyrzucony z zespołu. Axl bez konsultacji z pozostałymi członkami wprowadził do zespołu nowego gitarzystę - Paula Huge’a. Potem było już tylko gorzej. Slash pracował nad utworami w tradycyjnym, rockowym stylu, Axl miał obsesję na punkcie pętli perkusyjnych, więc odrzucał utwory Slasha. 

Slash
 Konflikt okazał się zabójczy dla zespołu. Slash na nowo odkrył przyjemność płynącą z grania ostrych riffów koncertując z zespołem Snakepit i pomysł powrotu do terroru Axla wydawał mu się bardzo odległy. Gitarzysta wzrusza ramionami: "To był koniec. Nie należę do osób, które łatwo odchodzą, ale doszliśmy do punktu, w którym pozostanie łączyło się z ciągłymi kłótniami i niemożnością samorealizacji. Postanowiłem więc odejść. Nie twierdzę, że nie brakuje mi pracy z Axl'em, ale za bardzo się zmienił. Dawniej razem wszystko ustalaliśmy". 

Guns N'Roses w pierwotnym składzie

2 komentarze:

  1. Ciekawy blog, ale lepiej gdyby zawierał nowe informacje dotyczące zespołów rockowych, nowych płyt , tras koncertowych itd. :) Lecz poza tym jest super.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawy wpis...Podoba mi się... Byłabym zadowolona gdyby Gunsi się pogodzili a Axl wrócił do tradycyjnego rocka... to by było coś.. Wielko powrót Guns N'Roses! Ech...

    OdpowiedzUsuń